Zdjęcia z otwarcia wystawy Dawida Polony „Charyzmaty?”

„CHARYZMATY?”
Czy współczesna sztuka zatraciła się w swojej pierwotnej roli? Czy nadal jest formą wzbogacenia naszego życia – nie tylko wizualnie, ale metafizycznie? Czy zbliża nas do tego co ponad nami, do tego co pierwotne i prawdziwe? Jaką zatem rolę odgrywa artysta? Czy jest sam w sobie twórcą czy też działa pod wpływem Stwórcy? W czym tkwi moc jego sztuki – w Charyzmatach?
Zapraszamy na wystawę twórczości Dawida Polony.
[Zuzanna Ceklarz-Gołąb, FRESZ Gallery]

„Nie maluję przedmiotów, ale uczucia, jakie te przedmioty we mnie wywołują – napisał Franz Kline – genialny malarz amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Do tej formuły sztuki rozumianej jako nieskrępowany przekaz emocji odwołuje się Dawid Polony. W manifeście ruchu DUDU, który stworzył razem z Grupą Porno pisze, że jego sztuka ma charakter plemiennego kultu i ludowej duchowości. Czyli wracamy do źródeł, odrzucamy cywilizację, zdajemy się na najprostsze odruchy i pra-uczucia. Dzięki temu osiągamy to, co sztuka współczesna według Polonego zatraciła: kontakt ze światem wewnętrznym, prostotę i piękno. Łatwo powiedzieć, ale rzeczywiście cykl Całunów i Kapliczek – przestrzennych instalacji Polonego przenosi nas w świat plemiennych obrzędów magicznych, w krąg pierwotnych emocji i duchowości, które określała trwoga przed mocami natury i refleksja nad kruchością własnego, pojedynczego bytu. Czy to mnie przekonuje? Też jestem zmęczona egotyczną sztuką XXI wieku, jej pozerstwem i multimedialną łatwością, więc z ciekawością daję się prowadzić w jakąś pierwotną ciemność i nieoczywistość, które proponuje Polony. To twórczość rzeczywiście szczera i świeża, chociaż też mocno osadzona i w krakowskiej tradycji awangardy XX wieku i wyraźnie kontaktująca się z najnowszymi trendami, reprezentowanymi choćby przez fenomenalne realizacje Anglika Jeremy Dellera. Polony to obiecujący artysta i ciekawa osobowość – trzeba mu się przyglądać i nie stracić z oczu. Uwaga – talent!”
[Katarzyna Rzehak, czerwiec 2016]